*Modlitwa 2007-01-18 21:23:32
Ty zawsze przy mnie stój.
we śnie na jawie spotkajmy się na kawie.
przez sen czuję Cię i śnię, że Cię chcę.
_w nicość popłynę po białym winie.
w Twoich dłoniach się rozpłynę.
zaciągam się Tobą, choć nie palę w nocy.
przyjdź mi do pomocy.
daj ogień i skręta - śnią mi się bliźnięta...
/bo czy sen, czy jawa w moim ciele lawa./
skomentuj (0)
Cała Ja. 2007-01-18 20:57:21
oto cała ja.
plastikowa, żywa barbie.
o włosach, czystych i nieskażonych żadnym innym kolorem.
o zabarwieniu pszenicy, co pola obrasta. jak głowę moją.
o oczach jak
szarość nieba. szeroko zamkniętych, ślepych i
naiwnych.
z tą sztuką twarzy, co wyraża wszytko, i nic.
z jednolitą paletą ubrań.
bez cienia koloru. i te pieprzone pięśdziesiąt osiem
w talii,
które sprawia, że moja sylwetka jest
idealna ale nie dokońca.
barbie show-time!
a te policzki, jakże
nie modne dzisiaj.
skażone me lica, ale to nic.
on i tak bardzo je lubi. pomimo, że wyszłam z mody.
tak?
skomentuj (0)
Ot co. 2007-01-18 20:48:52
Popatrzył na jej szczupłą szyję, a potem niżej, na spocone plecy, do których lepiła się sukienka. Wolną ręką rozerwał ją i ściągnął jej majtki; zsunęły się w dół, zatrzymując wokół kostek. Opuścił spodnie i przysunął się bliżej; czując na skórze dotyk gołego ciała, wsadził dłoń pod rozdartą sukienkę, znalazł pierś i zaczął szczypać sutek. Lizał dziewczynę po szyi zbierając jezykiem kropelki potu, które pojawiły się na niej niczym sok na odbdartej z kory gałęzi.
Powoli ogarniało go podniecenie. Żeby dodać sobie odwagi, powtarzał w myślach, że dopóki ją mocno trzyma, może mieć pewność, że dziewczyna nie dowie się kim jest. Robił się coraz ciemniej.
Zaczął o niej rozmyślać. Przypomniał sobie, jak stała w sklepie, jak mówiła, smiała się, rozglądała wkoło nieświadoma tego, ile dla niego znaczy. Gdyby była rzeczą, pomyślał, pewnego dnia mogłaby należeć do mnie.
Pamiętał, jak jej jasne włosy lśniły w promieniach słońca. Te obrazy wydawały mu się takie odległe, a jednak ta sama jasnowłosa dziewczyna leżała teraz pod nim, on zaś szykował się, żeby wejśc w nią z potężną siłą. Zgodnie z prawem natury.
Był teraz w pełni podniecony. Delikatnie pocałował dziewczynie kark, po czym przesunął rękę w dół, głaszcząc i strącając z niej mech i strzępy liści. Trochę się rozluźniła. Spostrzegłszy to, wszedł pomagając sobie ręką; po chwili siedział mocno w środku, pokonawszy delikatną wewnętrzną przeszkodę nie grubszą od liścia... (...)
skomentuj (1)
.A dUsza skRzydła znÓw doStaje. 2006-04-13 18:15:37
Wiosna... za oknem zrobilo sie szaro i brzydko, ale dla mnie swieci slonce. Wiosne mam w sercu. Jestem wreszcie szczesliwa, tak bardzo , ze wydaje mi sie wsyztsko snem.. pieknym sen, z ktorego nie chce sie obudzic!
Paryska Bajka :* : jest Ksiezniczka i Ksiaze.. cala reszta sie nie liczy. Z dnia na dzien robi sie coraz piekniej, cieplej i jasniej. Problemy zniknely... optymistyczne nastawienie do swiata. Po tylu wylanych lzach, gdy nadzieja zaczynala znikac pojawily sie czary...
Ja ciebie kocham! Ach te słowa
Tak dziwnie w moim sercu brzmią.
Miałażby wrócić wiosna nowa?
I zbudzić kwiaty co w nim śpią?
Miałbym w miłości cud uwierzyć,
Jak Łazarz z grobu mego wstać?
Młodzieńczy, dawny kształt odświeżyć,
Z rąk twoich nowe życie brać?
Ja ciebie kocham? Czyż być może?
Czyż mnie nie zwodzi złudzeń moc?
Ach nie! bo jasną widzę zorzę
I pierzchającą widzę noc!
I wszystko we mnie inne, świeże,
Zwątpienia w sercu stopniał lód,
I znowu pragnę — kocham — wierzę —
Wierzę w miłości wieczny cud!
Ja ciebie kocham! Świat się zmienia,
Zakwita szczęściem od tych słów,
I tak jak w pierwszych dniach stworzenia
Przybiera ślubną szatę znów!
A dusza skrzydła znów dostaje,
Już jej nie ściga ziemski żal —
I w elizejskie leci gaje —
I tonie pośród światła fal!
Adam Asnyk
...On jeSt barDzO DoBrym pOwodeM, aby sLonce wStaLo...
skomentuj (3)
[W]sp0mnienia U*skrzydLaja?! 2005-11-28 17:30:05
..Gbybyśmy byli aniołami nasze miejsce było by w niebie....
Ale niestety jesteśmy ludzmi i musimy stąpać twardo po Ziemi....
Uczymy się kochać, nieraz cierpimy, ale miłości nie da sie oszukać ani też kupić...
Trzeba ją po prostu mieć i czuć głęboko w sercu....
A jesli jej nie ma to płacz ani złość i zgrzytanie zębów nic tu nie pomoże...
Można jedynie głęboko wierzyć i mieć nadzieje że gdzieś we wszechświecie jest ta druga połowa na którą czeka się przez całe zycie ...
Ale dla tych cudownych chwil, a czasem nawet tylko samych wspomnień naprawde warto zyć.....
To one nas uskrzydlają......
Wspomnienia... Zima... rok, dwa, trzy... hmmm
ile jeszcze? długo mam czekać? a wogóle to czekać na co?
[Z]anik pamieci nie wystepuje zamoistnie... amnezja owszem.... wywołana wypadkiem czy czymś takim*M...
Jedne wsp0mnienia uskrzydlają - inne sprowadzaja na zimną powierzchnie ziemi.. rzeczywistość.
Czy to moja wina?? Coś ze mna nie tak?? aleŻ z kąd zwyjątkiem głowy....
Żegnaj...
kolejny raz :(
skomentuj (11)